wtorek, 23 sierpnia 2016

„Krąg" Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren


Tytuł: Krąg
Autor: Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren
Seria: Engelsfors
Wydawnictwo: Czarna owca
Data wydania: 2012
Liczba stron: 574
Tłumacz: Patrycja Włóczyk
Kategoria: Thriller
Ocena: 5/10



Krąg miał być bestsellerowym thrillerem dla młodzieży. Kwalifikuje się bez wątpienia do kategorii „thriller dla młodych”, ale co do bestsellera mam spore wątpliwości. Chyba, że uwzględniamy wersję bestseller = bardzo wysokie zarobki, ale i wtedy mam poważne wątpliwości.

Szwedzki duet rozpoczyna książkę z przytupem i tym z jednej strony mnie zaskoczył, ale z drugiej trochę odrzucił. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału odłożyłam książkę z myślą o lżejszym momencie życia. Teraz pytanie czy obecna młodzież szuka mocnych przeżyć, czy jednak jakiejś głębi, bo jak dla mnie ten rozdział był raczej prostym sztampowym wielokrotnie powtarzanym motywem.

Dalej jest nieco ciekawiej. Jest kilka dobrych zwrotów akcji, ale sama fabuła, nie jest ani nowatorska, ani zaskakująca, ani szczególnie intrygująca. Najmocniejszą stroną książki są jak dla mnie same bohaterki. Ciekawe, mocno i bezpardonowo skrojone, nietypowe. Po kilkudziesięciu stronach czytałam książkę dalej głównie dlatego, że byłam ciekawa losów bohaterek.

– Jest tam kto? – szepcze.
Żadnej odpowiedzi.
Może i dobrze, myśli. W obliczu śmierci wszyscy jesteśmy samotni

Fabuła książki jest dość prosta – kilka dziewczyn z różnych stopni szkolnej hierarchii odkrywa, że ma związek z tajemniczą śmiercią kolegi ze szkoły. Podczas dochodzenia do prawdy okazuje się, że mają one bardzo nietypowe umiejętności i należą do tak zwanego kręgu, w którym tkwi ich wielka siła. Ich opiekunem zostaje szkolny woźny mający problemy z pamięcią. Nie bez znaczenia jest także miejsce wydarzeń, miasteczko, które czasy świetności ma dawno temu za sobą – Engelsfors. Podstawy bliźniaczo podobne do serialu Dziwne przypadki w Blake Holsey High, ogół analogiczny jak w W.I.T.C.H.. W szczególe Krąg jest jednak znacząco mniej inteligentny i zabawny niż Dziwne przypadki w Blake Holsey High i zdecydowanie mniej cukierkowy niż W.I.T.C.H., jest też od obu seriali dużo mroczniejszy. W końcu to jednak thriller. Ale ideowo powraca stare dobre „już to gdzieś widziałam”.

Ale teraz chwilę o zaletach Kręgu.
Jak już wspomniałam najciekawsze są postacie samych dziewczyn, nie tylko z punktu widzenia „kręgu”, ale także spoglądając na ich relacje z rodzicami, chłopakiem, przyjaciółmi. Bardzo podobały mi się też ze dwa trzy rozwiązania, np. pomysł księgi, z której można coś wyczytać dopiero kiedy przyjdzie odpowiedni czas.

Niektóre wojny są konieczne. O pewne rzeczy trzeba walczyć. Trzeba zaryzykować życie, żeby postąpić słusznie.

Intrygująco są też opisane wydarzenia szkolne, zwłaszcza zagadnienie przemocy szkolnej między uczniami, nazywane po imieniu. Nie jednej książce napisanej przez dorosłych tego realizmu brakuje, widać, że szybko zapominamy jak to było, ale i szybko wypadamy „z obiegu”, bo wystarczy chwila nieuwagi i już życie szkolne wygląda zupełnie inaczej. Autorzy perfekcyjnie znają szkolne realia – czułam się jakbym wróciła do liceum!

Podsumowując – tak czy inaczej książka w mojej opinii jest przeciętna. Ma zalety – ciekawych bohaterów, dobrze skonstruowaną rzeczywistość, lekką akcję, ale ma też wady – powtarzalność i przewidywalność. Myślę, że książka może przypaść do gustu przede wszystkim młodzieży, zwłaszcza w wieku 15-19 lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz