Strony

wtorek, 3 stycznia 2023

Podsumowanie 2022


Prywatnie

Kolejny raz mogę napisać, że mijające 12 miesięcy było czasem słodko-gorzkim pełnym wymagających wyzwań. Jednak w tym roku, w odróżnieniu od poprzedniego, mam poczucie satysfakcji, choć pozytywne rezultaty niejednokrotnie były i są odroczone w czasie. W zeszłym roku ten brak namacalnych wyników w niektórych dziedzinach życia ogromnie mnie demotywował, dlatego ogromnie mnie cieszy, że udało mi się coś w tej kwestii zmienić. Zawodowo 2022 rok był okresem odroczonej w czasie gratyfikacji, część z osiągniętych rezultatów wciąż czeka na publikację. Za to jest to już kolejny wspaniały rok pod względem mojego rozwoju osobistego - podwyższałam swoje umiejętności zarówno praktycznie (kolejne pisane publikacje po angielsku, organizacja konferencji, dyplomatyczne rozwiązywanie problemów), jak i teoretyczne w postaci kursów, webinariów, czytania literatury i słuchania podcastów.

Pod względem prywatnym był to rok bardzo radosny, przede wszystkim z powodu zaręczyn, ale również dobrze układających się relacji z rodziną i przyjaciółmi. Po wielu latach przerwy udało mi się wyjechać poza granice kraju co sprawiło mi wielką przyjemność oraz stanąć na czynnym wulkanie! 

Jak co roku obiecywałam sobie, że będzie spokojniej i jak zwykle okazało się, że rutyna nie jest dla mnie, więc w tym roku nie zamierzam rzucać słów na wiatr. Dość powiedzieć, że w 2022 roku zdarzało mi się płakać ze zmęczenia, zasypiać w trakcie wykonywanej czynności i gwałtownie prosić bliskich o ratunek w postaci obiadów, zakupów czy załatwiania rzeczy. Jest w tym jednak i coś dobrego, bo uczę się większej asertywności oraz odpuszczania. Nie był to rok łatwy, w żadnym razie, ale wierzę, że ta inwestycja była warta swojej ceny. Czy tak faktycznie było? To się okaże.


Garść statystyk blogowo-czytelniczych

Kolejny raz kończę rok z wynikiem oscylującym wokół 70 przeczytanych pozycji - tym razem było ich dokładnie 75. Widać, że przy obecnym trybie życia jest to obecnie moje maksimum, chociaż i tak jest to o 5 pozycji więcej niż rok temu. :) 

Ostatecznie 36 z nich stanowiły wydania papierowe, pozostałe przeczytałam w formie ebooka. Z całą pewnością na większy udział ebooków miało wpływ moje testowanie platformy Legimi, które sobie w tym roku zafundowałam! Spośród tych 75 książek, zrecenzowałam 61, a pozostałe wciąż czekają na swoją kolej. Jak co roku część spośród recenzji, które pojawiły się na blogu to recenzje moich lektur z poprzednich lat.

Ku mojemu zaskoczeniu, zdecydowaną większość przeczytanych przeze mnie w tym roku książek napisały kobiety, bo aż 54, a 2 były wieloautorskie. Za to całkiem spodziewanie najczęściej wybieranym przeze mnie gatunkiem była fantastyka stanowiąca 38 z 75 pozycji. Kolejne były: literatura młodzieżowa, piękna, romans/obyczaj oraz książki popularnonaukowe. Przeczytałam również po dwa eseje, reportaże, komedie, kryminały, a także jeden poradnik (Czuła przewodniczka Natalii de Barbaro), jedną książkę psychologiczną (Zespół zaczyna się od Ciebie Michaela G. Rogersa), jedną historyczną (Się porobiło. Pechowe dni w historii Michaela Farquhara), jeden dramat (Kartoteka Tadeusza Różewicza) i jedną autobiografię (Rok magicznego myślenia Joan Didion). Dodam również, że w tym roku przeczytałam również horror czyli Godzinę wiedźm Alexis Henderson! Śmiało mogę powiedzieć, że był to dobry rok pod względem zróżnicowania tematycznego i wychodzenia ze swojej strefy komfortu. W podsumowaniu 2021 postanowiłam, że przeczytam znacznie więcej literatury pięknej, faktu i obyczajowej. Nie udało mi się tylko z literaturą faktu, na co mam wrażenie miała w dużej mierze wpływ wojna i mój przesyt nadmiarem informacji. Tyle jednak było w tym dobrego, że poznałam aż trzy książki o sytuacji w Ukrainie - Planetę Piołun Oksany Zabużko, Ani żadnej wyspy. Rozmowy o Rosji i Ukrainie Piotra Brysacza i Jędrzeja Morawieckiego oraz Czternasta od końca Mykoły Riabczuka i wszystkie trzy ogromnie polecam.

Jeśli chodzi o wydarzenia na blogu to bywały wzloty i upadki. Upadki wynikały głównie z rzeczy, które wydarzały się poza blogiem i czytaniem sprawiając, że po prostu brakowało mi czasu. Opublikowałam 118 postów, co jest najsłabszym wynikiem od dwóch lat, a w całym sierpniu pojawiły się zaledwie 3 i żaden nie był recenzją. Ostatecznie spośród tych 118 postów ponad połowa wpisów była recenzjami. Pojawiło się również kilka tekstów tematycznych - o odświeżonym tłumaczeniu Anne z Zielonych Szczytów, które rozpaliło gorącą debatę w książkowym półświatku, o książkach z polskiej fantastyki, o wojnie na Ukrainie, o pozwie krytyka za krytykę, mój dzień w książkach 2022 oraz o prenumeracie czasopisma Pismo. Pomysłów miałam trochę więcej, ale ponownie zadecydował brak czasu.

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy odwiedziliście mnie 40,8 tys. razy i za każdą wizytę ogromnie Wam dziękuję. Co prawda nie da się nie zauważyć, że jest to spory spadek w stosunku do minionego roku, ale całkowicie zrozumiały biorąc pod uwagę moją zmniejszoną aktywność. Jeśli chodzi o wszystkie posty na blogu, to niezmiennie najpopularniejszym pozostaje ten dotyczący wyboru egzemplarza Władcy pierścieni. Jeśli zaś chodzi o najpopularniejszy wpis opublikowany w tym roku, to dotyczy on... Enoli Holmes! Widać, że produkcje filmowe są ściśle powiązane z tym co dzieje się na blogu, bo oprócz tych dwóch powiązanych z ekranizacjami powieści, do najpopularniejszych należały Behawiorysta oraz W kręgach władzy. Ogromną popularnością cieszą się również recenzje książek Wita Szostaka, Holly Black, Nadii Hashimi, Shelby Mahurin oraz Christiny Lauren.

Muszę też przyznać, że obecnie jest mnie dużo więcej na twitterze, gdzie moje zasięgi proporcjonalnie wzrastają i częściej publikuję z racji znacznie węższych "postów", dlatego ponownie gorąco zachęcam Was do obserwowania mnie pod @wsercuksiazki

Nie był to rok nowych współprac, za to kontynuowałam wszystkie cztery zobowiązania sprzed roku i myślę oraz mam nadzieję, że na razie tak zostanie. Po pierwsze dlatego, że jest to dla mnie (jak i dla drugiej strony, mam nadzieję!) satysfakcjonujące, a po drugie z powodu braku czasu na więcej. Chętnie podejmę się jednorazowych współprac, ale obecnie nie jestem w stanie regularnie czytać i recenzować więcej. W dodatku jak wcześniej wspomniałam, wiele wskazuje na to, że 2023 będzie o wiele bardziej wymagający czasowo niż był 2022, co raczej nie wpłynie korzystnie na moje czytelnicze statystyki, ale z drugiej strony - z całą pewnością przysłuży się mojemu życiu. :)

Wyzwania czytelnicze

Zacznijmy od tego, o czym już wspomniałam - przeczytałam znacznie więcej literatury pięknej, co ogromnie mnie cieszy. Były to pozycje bardzo różnorodne, ale każda ogromnie sycąca i satysfakcjonująca.

Jeżeli chodzi o moje postanowienie dotyczące poezji, to w tym roku odniosłam sukces połowiczny, bo przeczytałam tylko jedną pozycję. Zbiór wierszy Leopolda Staffa sprawił mi przyjemność, ale nie pozostawił we mnie większego śladu i myślę, że nie zostanie w mojej pamięci na dłużej.  

Znacznie lepiej poszło mi z klasyką literatury. W tym roku przeczytałam Księcia Machiavellego, pierwszy raz dokończyłam Anne z Zielonych Szczytów Lucy Maud Montgomery oraz Kartotekę Tadeusza Różewicza. Ponadto sięgnęłam również po klasykę fantastyki - po Wydech Teda Chianga, Limes Inferior Janusza A. Zajdla oraz Gar'Ingawi. Wyspę szczęścia Anny Borkowskiej. To, że w końcu zabrałam się za te dwie ostatnie jest zasługą wyzwania #polskafantastykafajnajest. 

Wiele przeczytanych w tym roku przeze mnie książek to kontynuacje, ale część to pierwsze spotkania z autorami. W tym roku jestem szczególnie zadowolona ze spotkań z klasykami - pierwsze czytanie Machiavellego czy Janusza A. Zajdla sprawiło mi wielką radość. Oprócz tego Anna Kańtoch, Wit Szostak, Oksana Zabużko, Joan Didion, Olga Gromyko oraz Miljenko Jegovic - to wszystko autorzy, której na mojej liście "must read" byli od naprawdę wielu lat i z zachwytem stwierdzam, że wszystkie te spotkania wypadły przewspaniale. Trochę jest ich mniej niż rok temu, ale dawałam się też ponieść polecajkom z grupy fantastyka na luzie (dzięki nim zasiadłam np. do Miasta mosiądzu S. A. Chakraborty, Mocy amuletu Bianki Iosivoni i Laury Kneidl, Dziewczyny, która skoczyła do morza Axie Oh czy do Córki bogini księżyca Sue Lynn Tan), wskazówkom z twittera (np. Rok magicznego myślenia Joan Didion, Cudze słowa Wita Szostaka, The Atlas Six, Olivie Blake czy Sarajewskie Marlboro Miljenka Jergovica) oraz poleceniom z zaprzyjaźnionych blogów (np. Projekt "Rosie" Graeme Simsiona czy Burzę Zuzanny Gajewskiej). 

Udało mi się w tym roku również jeszcze jedno - czytałam nieco więcej książek starszych i chociaż nowości wciąż stanowiły większość, to mimo wszystko udało mi się wciągnąć na swoją listę tegorocznych lektur kilka starszych pozycji.

Jednak były w tym roku również porażki. Pierwsza dotyczy ukończonych cykli, których było znacznie mniej niż tych rozpoczętych - zakończyłam zaledwie 3 (Dewabad, Trylogię Licaniusa oraz Gołębia i węża), a rozpoczęłam aż 11 - Tajemnicę diabelskiego kręgu, Anne z Zielonych Szczytów, Midnight chronicles, Skandara, Caraval, Burzę, Kroniki belorskie, Ukryte dziedzictwo, The Celestial Kingdom Duology, The Atlas oraz Siedem królestw. W 2022 kontynuowałam również Pieśń lwicy, Scholomance, Lookwood & Co., Kwiat paproci i Skyward. W przypadku Dziedzictwa Oriszy zdecydowałam, że Dzieci prawdy i zemsty zakończą moją przygodę z tym cyklem. Kolejna porażka to wyzwanie #polskafantastykafajnajest, które do połowy roku szło mi nie najgorzej, ale później kompletnie zabrakło mi weny na czytanie takich książek. 

Zatem werble i... Najlepsze książki tego roku!

Pozytywne zaskoczenia

Zacznę od tego, że w tym roku przeczytałam mnóstwo świetnych książek. Część z nich nie znajdzie się w moim zestawieniu TOP10, a zasługuje na wyróżnienie!


Zatem chciałabym uhonorować Anne z Zielonych Szczytów Lucy Maud Montgomery (za nowe tłumaczenie Anny Bańkowskiej dzięki któremu Ania w końcu jest dla mnie czytalna) Tajemnicę diabelskiego kręgu Anny Kańtoch (za przywrócenie mi apetytu na starszą fantastykę polską), Godzinę wiedźm Alexis Henderson (mój pierwszy horror od lat i było warto!), The love hypotesis Ali Hazelwood (za obłędnie opisaną pracę naukową), Serce wiedźmy Genevieve Gornichec (za nowatorskie podejście i odświeżenie mitologii nordyckiej), Światy równoległe Łukasza Łamży (za gigantyczną dawkę wiedzy podaną w przepysznej formie), Skandara i złodzieja jednorożców A. F. Steadman (za krwiożercze jednorożce!) oraz Dachołazy Katherine Rundell (za ciepło i przełamywanie granic).


TOP10 książek poza fantastycznych




TOP10 książek fantastycznych


2. Wydech, Ted Chiang
7. Płoń dla mnie oraz Biały żar Ilony Andrews


Kilka słów o tegorocznych rozczarowaniach

Z radością odkryłam, że jestem coraz lepsza w wybieraniu swoich lektur. Kilka lat temu postanowiłam, że w imię zasady "tak dużo książek, a tak mało czasu" jeżeli jakaś pozycja od samego początku ze mną nie współpracuje, to nie męczę się, tylko przerywam jej lekturę. "Niestety" w tym roku kolejny raz nie trafiłam na tak niedopasowaną do mnie książkę! Muszę przyznać, że ogromnie mnie to cieszy!

To jednak nie znaczy, że nie trafiłam na książki słabsze. W tym roku były takie trzy. Pierwszą były Prawa medycyny. Zapiski z niepewnego terenu Siddharthy Mukherjeego, książka z serii TED books, autorstwa wybitnego specjalisty. W tym przypadku miałam olbrzymie nadzieje i oczekiwania, które zupełnie nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości, a wielka szkoda. Drugą były Dzieci prawdy i zemsty Tomi Adeyemi. Pierwszy tom tego cyklu przeczytałam w 2021 i chociaż ta historia miała ogromny potencjał, to jak dla mnie wykonanie poszło bardzo słabo. Pierwszy raz od dawna, po lekturze po prostu nie miałam chęci pisać recenzji. Jednak potencjał tego pomysłu był dla mnie tak dobry, że postanowiłam dać autorce drugą szansę i przeczytać kolejną część. Tym razem było nieco lepiej, ale jak dla mnie niewystarczająco by tę przygodę kontynuować. Trzecie rozczarowanie to zbiór opowiadań wielu autorów czyli Zabójcze święta. Usatysfakcjonowała mnie połowa opowiadań, ale tylko 3 sprawiły, że chciałabym przeczytać coś więcej od danego autora... 


A więc plany na 2023 rok!

Po pierwsze utrzymuję plan dotyczący poezji! Rok 2023 jest rokiem Wisławy Szymborskiej więc nie mam wątpliwości, że jeden z tomików powinien być właśnie jej! Jaki będzie drugi? Zobaczę co przyniesie dzień!

Po drugie, jako, że wyzwanie #polskafantastykafajnajest będzie w tym roku kontynuowane, to chciałabym ponownie wziąć w nim udział. Mam nadzieję, że tym razem będę miała więcej wytrwałości. ;) Przy okazji chciałabym przeczytać co najmniej dwie książki z klasyki fantastyki - od lat przynosi mi to wielką satysfakcję i mocno otwiera oczy na współcześnie wydawane pozycje. 

Po trzecie klasyka literatury. W 2023 będę miała w rodzinie maturę co sprawiło, że zapoznałam się z pytaniami na jej ustną część z języka polskiego i odkryłam, że mam sporo braków! Chciałabym przeczytać co najmniej kilka książek z tej listy i takie stawiam przed sobą zadanie. 

Ostatnie wyzwanie na ten rok dotyczy zmniejszania stosów nieprzeczytanych książek w domu. Nie dość, że sama kupuję sobie książki (a przede wszystkim ebooki), to jeszcze w ostatnich latach otrzymałam sporo książkowych prezentów, po które do dzisiaj nie sięgnęłam. Mam głębokie przekonanie, że mam w posiadaniu naprawdę wartościowy księgozbiór, któremu już zbyt długo odmawiam swojej uwagi. ;)

To tyle jeśli chodzi o plany czytelnicze, ale mam też zamiary blogerskie. W 2022 odpuściłam część tematów, byłam zbyt mało aktywna w blogosferze i tutaj, na blogu. Co prawda 2023 ma być intensywny, ale nie tracę nadziei, że uda mi się zintensyfikować swoje działania i takie mam życzenie na ten rok. Jeśli chodzi o media społecznościowe to chcę utrzymać to co udało mi się wypracować w zeszłym roku i będę zadowolona. :) 

Zaś na koniec - chcę napisać wielkie, ogromne DZIĘKUJĘ. Dziękuję, że jesteście, że czytacie, że piszecie do mnie i ze mną, że komentujecie, że mnie inspirujecie. Bez Was to wszystko nie miałoby sensu. Niech ten kolejny rok przyniesie nam wspaniałe czytelnicze przygody, dużo emocji, wielkie uczty, niesamowite wyprawy, nowe doznania, mnóstwo wiedzy oraz inspirację kolejnych lektur na naszych książkowych listach!

Nasze zdrowie!

Photos by Photo by Kelly Sikkema on Unsplash, Gülfer ERGİN on Unsplash and Brandi Redd on Unsplash