Strony

niedziela, 13 października 2019

Noblistka Olga Tokarczuk - o Nagrodzie Nobla z dziedziny literatury i jej laureatach za lata 2018 i 2019


Chyba nie ma już osoby, która by nie wiedziała, że Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018. Zadedykowała go Polakom, ale nawet bez tego każdy z nas czuje wielką dumę! W sumie ośmiu Polaków otrzymało Nagrodę Nobla, w tym aż pięciu w dziedzinie literatury!

Pierwszym polskim noblistą w dziedzinie literatury był Henryk Sienkiewicz. W 1905 olśnił kapitułę swoim dorobkiem, który w tamtym czasie był już niemały - powstała już słynna trylogia (Ogniem i mieczem, Potop, Pan Wołodyjowski), praktycznie wszystkie nowele oraz Quo Vadis i Krzyżacy.

Drugi był Władysław Reymont, który otrzymał Nobla w 1925 za niewątpliwie łamiącą konwenanse powieść Chłopi. Co ciekawe, w tym samym roku do literackiej Nagrody Nobla nominowani byli także Tomasz Mann (który został laureatem tej nagrody 4 lata później) i Stefan Żeromski.

Trzecim laureatem był Czesław Miłosz, pisarz tak wybitny, że chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać. Przede wszystkim poeta, ale także eseista, prozaik, tłumacz, a nawet dyplomata! Ja wciąż mam w pamięci jego wiersz W Rzymie na Campo di Fiori... Co ciekawe, na tego Nobla musieliśmy czekać 56 lat, bowiem Miłosz otrzymał go w 1980.

Czwarty był Nobel dla Wisławy Szymborskiej, poetki, eseistki, tłumaczki, którą po prostu uwielbiam. Tworzyła poezję, która według mnie po prostu trafiała w samo sedno poruszanego w danym momencie zagadnienia, niezależnie od tego czy pisała o życiu, śmierci czy miłości.

Piątą Nagrodę Nobla cztery dni temu otrzymała Olga Tokarczuk. To wielki zaszczyt i jeszcze większa duma! I nie oszukujmy się, choć prawdziwy sukces odniosła pani Tokarczuk to ta nagroda jest chlubą każdego Polaka!



Kiedy w piątek jak zawsze sprawdzałam moje obniżki na portalu upolujebook.pl najczęściej kupowane były książki naszej nowej noblistki. Empik ogłosił w piątek, że w ciągu 12 godzin sprzedaż książek pani Tokarczuk zwiększyła się o 6000%!!! To dowodzi, że wielu chce poznać fenomen polskiej pisarki nagrodzonej tak prestiżową nagrodą i dlatego pomyślałam, że może dobrze byłoby napisać parę słów o kilku jej książkach.


Zacznijmy od tego, że Olga Tokarczuk jest w tym momencie autorką lub współautorką 28 książek. Do najważniejszych dzieł pisarki należą Prawiek i inne czasy, Bieguni, Księgi Jakubowe, Dom Dzienny, Dom Nocny, Opowiadania bizarne oraz Prowadź swój pług przez kości umarłych.


 Prawiek i inne czasy ma swój mrok, atmosfera tej książki jest dosyć gęsta i ciężka, a opisane przeżycia mieszkańców wsi Prawiek inspirują do przemyśleń o ludzkim losie, o melancholii życia, płynącym czasie i w końcu także o przemijaniu. Co ciekawe, choć książka ma zaledwie 300 stron, po lekturze można odnieść wrażenie, że w Prawieku spędziło się co najmniej kilka lat.
Przyznam też szczerze, że jej lektura była dla mnie wielkim wyzwaniem, z którego do dziś nie wiem czy wyszłam z tarczą czy na tarczy. Poziom skomplikowania, rozbudowanych metafor, magicznych nawiązań (słynny już u pani Tokarczuk realizm magiczny) i ciężaru fabularnego czasami chyba mnie przerastał.


Powieść Bieguni to zbiór opowiadań, w których główną rolę odgrywają ruch, czas czy szeroko pojęte podróże. Całość nawiązuje do biegunów - prawosławnego odłamu starowierców. Jest to typowa książka autorki, napisana niesamowitą polszczyzną, 456 stron wymagające ogromnego skupienia i wytrwałości, bo z pewnością nie jest to lektura łatwa.
Otrzymała takie nagrody jak Nagrodę Literacką „Nike" oraz The Man Booker International Prize.





Księgi Jakubowe stanowią chyba prawdziwe dzieło życia autorki, ponad wszelką wątpliwość dowodzące nie tylko jej kunsztu literackiego, ale też nieprzeciętnego rozmachu. Ponad wszelką wątpliwość jest to wielowątkowa fabularna książka historyczna (akcja rozpoczyna się w 1752 roku), ale także fantastyczna, filozoficzna i obyczajowa. Z nadzwyczajną starannością przedstawia nam ówczesne życie zarówno biednych jak i bogatych mieszkańców dawnej Polski, nie szczędząc refleksji nie tylko życiu obyczajowemu, ale także religijnemu.
 


Jest tu także mnóstwo miejsca na refleksję, od najprostszej nad życiem w tamtym okresie, przez rozważania o przeszłości i przyczynach rozbiorów, po wspólne koegzystowanie na jednym obszarze kilku związków wyznaniowych. Dzieło ma nieomal 1000 stron i chociaż napisane jest piękną (często archaiczną) polszczyzną, wymaga dużo skupienia i uwagi, dlatego jest to lektura raczej na wiele dni.
Dodam, że papierowe wydanie zawiera również ilustracje (nie piszę o ebooku, bo go nie miałam w ręku).


Dom dzienny, dom nocny to prawie 400 stron opowieści o ludziach, ich codzienności, tej pięknej, i tej
brzydszej, o człowieczeństwu i o przeciwieństwach. To jedna z tych książek, która sprawia wrażenie połączonych ze sobą opowiadań, chwilami czarując, ale chwilami naprawdę przerażając. Nie ma tu wyraźnej fabuły co sprawia, że książka napisana równie pięknym i metaforycznym językiem jak pozostałe, jest jeszcze większym czytelniczym wyzwaniem. Jest to też kolejna książka zmuszająca do przemyśleń, często niełatwych, bo i tematyka należy do zdecydowanie cięższej.


Opowiadania bizarne to 10 rozrzuconych w czasie opowiadań o bizarnym świecie. Przymiotnik bizarny stworzyła sama autorka od francuskiego bizarre - dziwne, śmieszne, zmienne, niezwykłe. Prawdą jest, że autorka bardzo zręcznie wymusza na nas przemyślenia w trakcie lektury, nie pozwalając przejść przez nie bez namysłu. Olga Tokarczuk nie stroni w swoich opowiadaniach od tworzenia atmosfery pewnego niepokoju i niewygody, stawiając na mocno czarny humor i typową dla niej fantastykę czasami się nad tym światem zachwycając, ale czasami... Mocno nie dowierzając.




Prowadź swój pług przez kości umarłych to fantastyczne przemyślenia o roli człowieka w naturze. W dużym skrócie pisząc, główna bohaterka przejęta i głęboko dotknięta morderstwami zwierząt postanawia zemścić się na ich oprawcach. 323 strony, na których zadamy sobie nie tylko pytanie o człowieka i człowieczeństwo, ale także o pojęcie cierpienia, bólu i sprawiedliwości. Spośród wszystkich książek pani Tokarczuk, to tej najbliżej do kryminału/thrilleru.
W 2016 powstał Pokot - ekranizacja książki stworzona przez Agnieszkę Holland i Kasię Adamik.



Niewiele osób wie, że Pokot to nie jedyny film oparty na twórczości Olgi Tokarczuk. Wcześniej powstał także Żurek oraz Aria Diva, oba na podstawie opowiadań ze zbioru Gra na wielu bębenkach.

Co zatem jest typowe dla twórczości Olgi Tokarczuk? Miejscem akcji zawsze są wsie i miasteczka w Polsce. W swoich książkach za każdym razem zmusza czytelnika do myślenia chętnie poruszając tematy trudne i zwyczajnie niewygodne. Zawsze wciąga w swoje książki nieco fantastyki, często w postaci tak zwanego realizmu magicznego. Autorka nie stroni od mroku, pewnej brutalności, a nawet czasami okrucieństwa. Jednak co najważniejsze za każdym razem, cokolwiek pisze, robi to w sposób nieprzeciętny, osobisty, czytelniczo wymagający, a językowo przepiękny.

Jeśli nie czytaliście jeszcze żadnej książki Olgi Tokarczuk to zachęcam do sięgnięcia po choć jedną pozycję - naprawdę szczerze Was mogę zapewnić, że czegoś takiego jeszcze nigdy nie czytaliście! Książki Noblistki naprawdę wyróżniają się z tłumu i jestem przekonana, że nie będziecie w stanie przejść obok tej literatury obojętnie.


PS Wiecie, że jestem wielbicielką pozytywnych wiadomości, dlatego Nagroda Nobla dla naszej rodaczki to dla mnie ogromna sprawa, zwłaszcza, że wcześniej uhonorowanych pisarzy naprawdę uwielbiam! Nie mniej czuję się w obowiązku podzielić się z Wami pewnym przemyśleniem. Literacką Nagrodą Nobla za rok 2019 (bo przypominam, że Olga Tokarczuk otrzymała wstrzymaną w zeszłym roku nagrodę za 2018 rok) został uhonorowany Peter Handke. I choć absolutnie nie zamierzam podważać jego literackich czy reżyserskich osiągnięć (bo po pierwsze i najważniejsze - nic jego autorstwa jak dotychczas ani nie czytałam, ani nie widziałam) to mam mocno mieszane uczucia co do nagradzania osoby o co najmniej kontrowersyjnym poczuciu moralności.
Oprócz tego, że Peter Handke jest pisarzem, tłumaczem czy reżyserem, w sposób arcystronniczy opisywał konflikt na Bałkanach. Jednak to co szokuje znacznie bardziej, to fakt, że oskarżony o zbrodnie wojenne, w tym wsparcie ludobójstwa, Slobodan Milošević wskazał go jako swojego świadka (obrony), a choć Handke na sprawie się nie stawił, niedługo później powstał na ten temat "ciekawy" esej. Gdy Milošević zmarł Peter Handke na jego pogrzebie wygłosił pochwalną mowę pożegnalną.
Chcę podkreślić, że w tej sprawie głos zabrały już osób o wiele bardziej obeznanych z tematem niż ja, ale muszę przyznać, że mam głębokie poczucie, że Nagroda Nobla powinna być przemyślana, zwłaszcza gdy zaledwie dzień później jest wręczana Nagroda pokojowa.
Bez wątpienia osoby wyróżnione tą prestiżową nagrodą ludzie na stałe przechodzą do historii, a ich literatura staje się znacznie poczytniejsza. Nie chcę tutaj wydawać żadnych osądów, więc po prostu zostawiam tę informację, która wcale nie była szeroko komentowana w polskich mediach, każdemu z nas do przemyśleń.