Strony

niedziela, 20 października 2019

„Magiczne zawody. Kowal, czarodziej, alchemik" Witold Vargas, Paweł Zych


Tytuł: Magiczne zawody. Kowal, czarodziej, alchemik

Autor: Witold Vargas, Paweł Zych

Seria: Legendarz
Wydawnictwo: Wydawnictwo BOSZ
Data wydania: 2018
Liczba stron: 200
Kategoria: Legendy, Baśnie
Ocena: 9/10




O spotkaniu z książką należącą do serii Legendarz wydawnictwa BOSZ marzyłam od naprawdę bardzo dawna. Był też taki okres w blogosferze kiedy dosłownie wszędzie widziałam recenzje przepięknego Bestiariusza słowiańskiego, który zachwycał niemal każdego czytelnika!

Ja dla odmiany opowiem Wam o Magicznych zawodach!

Od razu Wam napiszę, że ta książka ma niemal same zalety.

Po pierwsze składa się z fantastycznej treści. Liczba poruszonych baśni, legend, przypowieści i zapisów o magicznych zawodach jest oszałamiająca. Autorzy wykonali tytaniczną pracę, wszystko tłumacząc i pozostawiając przydatne przypisy. Jestem pod wielkim wrażeniem tego ile różnych historii można znaleźć w tej niedługiej książce!

W dodatku Magiczne zawody są po brzegi wypełnione świetnymi ilustracjami, co oprócz tego, że wspaniale cieszy oko, w teorii jeszcze bardziej zmniejsza ilość miejsca na tekst. Ale spokojnie, treści jest naprawdę dużo!


Warto wspomnieć, że autorzy postawili na liczbę, a nie długość, dlatego znajdziemy kilkadziesiąt zwięzłych opowiadań, bez dłużyzn i specjalnych rozważań, za to różnorodnych, pełnych niezwykłych przygód.

Kolejnym atutem tej pozycji jest to, że niezależnie skąd pochodzisz prawie na pewno znajdziesz coś dla siebie! Mazowsze, Świętokrzyskie, Mazury, okolice polskich gór, Szczecin, Toruń, Bytom... Każda z tych lokalizacji dostała swoje miejsce w książce! To miłe, bo zwykle podczas przeszukiwań literatury znacznie łatwiej jest skupić się na jednym obszarze niż skakać "z kwiatka na kwiatek", a dzięki takiej różnorodności książka, którą otrzymujemy jest znacznie pełniejsza. Wiele opowieści jest też uniwersalnych i ani autorzy, ani fabuła nie zdradzają ich pochodzenia.

Nie mniej istotny jest fakt, że książka jest też bardzo edukacyjna. Możemy bowiem dyskutować nad prawdziwością starosłowiańskich przypowieści, natomiast tego, że świetnie przybliżają różne regiony Polski i ich charakterystyczne cechy podważyć już się nie da. Podobnie wiele wspomnianych legend (jak np. wspomniana królowa Kinga, nawiązanie do Króla Popiela czy kilka opowiadań związanych z Panem Twardowskim) to ważna część polskiej kultury. Takie odniesienia bardzo mnie cieszą, bo naprawdę dobitnie przypominają, że to co czytamy jest powiązane ze światem jaki znamy.

Dodam też, że nie jest to książka nawiązująca wyłącznie do słowiańskich i starosłowiańskich guseł, bo w kilku miejscach autorzy nawiązują do greckiej i rzymskiej mitologii, wierzeń egipskich czy do świętych ksiąg religijnych.


Nie mogę też nie wspomnieć o bibliografii. Wiem i doskonale rozumiem, że autorzy musieli się ograniczyć do najważniejszych źródeł, bo w przeciwnym razie Magiczne zawody byłyby grubości encyklopedii. Nie jest to łatwe, ale w gruncie rzeczy wszyscy wiemy, że są źródła bardziej zaufane i te, którym nieco wiarygodności lub czytelności zabrakło. Dlatego muszę powiedzieć, że autorzy naprawdę dobrze wyważyli to o czym trzeba lub warto wspomnieć, a co jednak można pominąć.

Z pewnością część z Was zastanawia się co miałam na myśli mówiąc "niemal same zalety". Cudowna książka - bardzo ciekawa i pouczająca treść, mnóstwo wspaniałej bibliografii, twarda oprawa, fantastyczne ilustracje... Mimo to chwilami książkę czytało mi się ciężko, z bardzo trywialnego powodu. Są takie fragmenty kiedy różnica kolorystyczna pomiędzy tekstem, a tłem była dla mnie po prostu za mała i czasami podczas lektury moje oczy męczyły się bardziej niż powinny... To nie jest duża wada, ale myślę, że w kolejnych książkach warto byłoby na to zwrócić uwagę, bo szkoda takim detalem obniżać jakość przekazu. ;)

Bez względu na kontrast, Magiczne zawody to naprawdę świetna książka, wypełniona ciekawostkami. Dla wielbicieli słowiańskich, starosłowiańskich i w ogóle mitologiczno-baśniowych klimatów ta lektura to prawdziwa gratka i gorąco ją polecam. Przy tym jest tak imponująco wydana, że to gigantyczna przyjemność mieć ją na swojej półce i móc do niej zajrzeć w dowolnym momencie.

To naprawdę była świetna przygoda, a szczerze nie dowierzałam tym wszystkim pozytywnym opiniom, bo przecież napisać taką książkę wcale nie jest łatwo! Jednak było fantastycznie i nie mogę się doczekać kiedy za jakiś czas przeczytam Magiczne zawody jeszcze raz!

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu BOSZ oraz portalowi Bookhunter.pl